środa, 20 lutego 2013

#Zayn imagine cz.1

To wlasnie tego dnia mialas rozmowe o swoja wymarzona prace. Nie wierzylas, ze mozesz zajsc tak daleko w swojej dziedzinie. Kochalas dziennikarstwo. Wstalas o 7.00. Na miejscu musialas byc na 8.00. Wstalas i szybkim krokiem udalas sie do lazienki. Zrobilas makijaz. Ubralas sukienke sredniej dlugosci w kolorze czarnym i wyskie szpilki. Zeszlas do kuchni, nalalas sobie soku pomaranczowego do szklanki. Kiedy go wypilas postanowilas zaczac wychodzic, gdyz.byla juz 7.30. Ubralas.kurtke. Zamknelas dom i udalas sie do auta. Odjechalas. Po 20 minutach bylas.na.miejscu. Weszlas do budynku, w.ktorym odbyc sie miala rozmowa kfalifikacyjna. Podeszlas do recepcji. Przedstawilas sie i powiedzialas po co przyszlas. Pani poprosila, zebys chwilke zaczekala i zaczela cos klikac w swoim komputerze. Kiedy recepsjonistka przygotowywala kartje.dla.ciebie za toba stanal przystojny chlopak. Usmiechnal sie do ciebie, a ty do niego. Mial ciemne wlosy, a z pod kapelusza wystawalo biale pasemko. Mial na sobie biala koszulke, ktora znakomicie kontrastowala z jego ciemna karnacja. Na koszulke zalozyl marynarke. Spodnie tez byly ciemne. Jego usmiech byl tak czarujacy, ze przyjemny dreszczyk przeszedl po twoim ciele. Nagle pani z recepcji podala ci kartke, gdzie masz sie udac. Szybkim krokiem ode szlas i szlas w miejsce, ktore opisane bylo na kartce. Bylo to 37 pietro! Nie nawidziwilas jezdzic winda, ale przecierz nie bedziesz isc schodami. Udalas sie do windy. Na twoje nieszczescie w srodku bylo z 5 ludzi. Wybralas pietro, na ktore chcesz jechac i stanelas z tylu windy. Kiedy drzwi sie zamykaly wbiegl jeszcze jeden chlopak. Byl to ten, ktorego spotkalas przy recepcji. Chcial nacisnac przycisk, ale byl juz sie swiecil. Kiedy odwrocil glowe zauwazyl ciebie. Usmiechnal sie, a ty znowu odwzajemnilas usmiech i znowu przeszedl cie ten przyjemny dreszczyk, jak przy recepcji. Wszyscy ludzie wyszli, a ty zostalas sama z nim w windzie. Bylas na 15 pietrze. Chlopak zaczal rozmowe:
-Znowu sie spotykamy! I jesteym Zayn- powiedzial z bananem na twarzy.
- A ja (T.I.) No widzisz jaki zbieg okolicznosci - zasmialas sie lekko.
- Ty tez idziesz na rozmowe kfalifikacyjna do pana Kowalskiego?
-Tak... Slyszalam, ze szuka dwoch osob.
-Serio? Bylo by fajnie jesli bylibysmy w duecie- usmiechnal sie zalotnie, ale niesmialo. Zasmalas sie.
-Tak. Bardzo.
Winda zatrzymala sie, a Zayn puscil cie przodem. Podeszliscie do sali nr 509. Usiedliscie kolo siebie. Na przeciwko was siedziala jeszcze 3 innych osob. Denerwowalas sie. Noga skakala ci do fory i na dol. Uslyszalas swoje nazwisko. Minelo 30 minut i wyszlas z bananem na twarzy. Myslalas ze zaczniesz krzyczec. Po tobie wszedl Zayn. Ale teraz malo cie to obchodzilo dostalas sie i to bylo najwazniejsze. Poszlas do toalety zeny zobaczyc jak wygladasz. Musialas go poprawic. Zajelo ci to z jakies 25 mimut. Wyszlas i uradowana udalas sie w strone windy. Znowu ddzwi sie zamykaly i ktos w ostatniej chwili zdazyl. Byl to oczywiscie Zayn. Zasmialas sie. Nagle zdyszany zapytal:
-Smieszy cie cos?
-Tak i to bardzo hahah- nie moglas przestac smiac sie z niego. Zroientowalas sie, ze ani on ani ty nie wcisneliscie przycisku. Teraz smialiscie sie oboje.
-A dostales prace?
-Mysle, ze tak. Musza jeszcze przesluchac reszte ochotnikow.
-A. Ale i tak sie dostankesz. Zobaczysz!
-Miejmy taka nadzieje.
Znowu zaczeliscie sie smiac. Ale cos.zatrzasło winda przestraszylas sie i Zayn tez. Okazalo sie ze winda stanela w polowie drogi na dol. Ze srachu oparlas sie o sciane i opadlas na dol...
--------------------------------------------------------------------------------------------
ZROBILAM Z ZAYNEM DWUCZESCIOWY, BO JEDEN BYL ZA DLUGI HEHE JAK MYSLICIE CO WYDARZY SIE DDALEJ?

1 komentarz: